26318 podróżnych przeczytało
Rzymska latarnia morska stoi na Janikulum, daleko od jakiegokolwiek portu. Nigdy nie służyła żegludze. Jej światło pomyślano jako miejski sygnał, który miał docierać na drugi koniec Rzymu, a symbolicznie także przez Atlantyk.
Faro del Gianicolo nosi oficjalną nazwę Faro degli Italiani d’Argentina, czyli Latarnia Włochów z Argentyny. Włoscy emigranci sfinansowali ją jako dar dla kraju, który opuścili. Architektura i nietypowe położenie nad więzieniem Regina Coeli sprawiają, że historia tego niewielkiego monumentu ma szerszy wymiar.
Spis treści
ToggleWłoska społeczność Buenos Aires sfinansowała latarnię z okazji pięćdziesiątej rocznicy zjednoczenia kraju oraz dla podkreślenia roli Rzymu jako stolicy Włoch. Ukończona w 1911 roku budowla była częścią obchodów związanych z 20 września.
Data ta upamiętniała wkroczenie armii włoskiej do Rzymu przez Porta Pia w 1870 roku. Wydarzenie zakończyło papieską władzę nad miastem i dopełniło polityczne zjednoczenie Włoch.
Samo miejsce wnosiło kolejną warstwę pamięci narodowej. Janikulum było głównym polem bitwy podczas obrony Republiki Rzymskiej w 1849 roku. Do 1911 roku grzbiet wzgórza przekształcił się w miejsce pamięci wypełnione pomnikami Garibaldiego i innych zwolenników niepodległości Włoch. Pobliskie Muzeum Republiki Rzymskiej przedstawia historię oblężenia, które ukształtowało tę część Rzymu.
Z tego miejsca latarnia łączyła trzy rozdziały historii Włoch: upadłą republikę z 1849 roku, powstanie zjednoczonego państwa oraz doświadczenia milionów Włochów żyjących za granicą.
Architekt Manfredo Manfredi zaprojektował miejski monument w formach neoklasycznych, zamiast naśladować użytkową sylwetkę nadmorskiej latarni. Takie rozwiązanie odpowiadało twórcy, który pracował przy Vittoriano i zaprojektował grobowiec Wiktora Emanuela II wewnątrz Panteonu.
Budowla wznosi się na 20 metrów ponad kolistą podstawą o średnicy dziesięciu metrów. Biały wapień Botticino, szeroko wykorzystany również przy Vittoriano, wyróżnia kolumnę na tle ciemnych pinii na Janikulum.
Wyżej cztery głowy lwów i rzeźbione festony podtrzymują dużą szklaną latarnię. Wewnątrz monumentu prowadzą spiralne schody, a dalej stroma żelazna drabina do źródła światła. Ta użytkowa część nie jest udostępniona zwiedzającym jako punkt widokowy.

Inskrypcja dedykacyjna biegnie wokół kolistego pasa poniżej głów lwów:
A ROMA CAPITALE GLI ITALIANI D’ARGENTINA. MCMXI
Oznacza: „Rzymowi, stolicy, od Włochów z Argentyny. 1911”. Rzymska liczba MCMXI wskazuje rok. Ponieważ tekst otacza monument, aby przeczytać całe zdanie, trzeba obejść podstawę.
Latarnię zaprojektowano tak, aby oświetlała Rzym barwami włoskiej flagi. Współczesny opis pierwszych prób wspominał o zielonym, białym i czerwonym świetle zmieniającym się w odstępach około 20 minut nad dachami i kopułami miasta.
Iluminacja trafiła nawet do rzymskiego języka potocznego. Sembri er faro der Gianicolo, czyli „Wyglądasz jak latarnia na Janikulum”, stało się żartobliwym określeniem osoby ubranej w wyjątkowo jaskrawe lub niedopasowane kolory.
Obecnie trójkolorową iluminację uruchamia się podczas wybranych rocznic państwowych i uroczystości upamiętniających. Mechanizm obrotowy przez kilka lat nie działał. Technicy naprawili go w 2024 roku.
Z pobliskiego tarasu białą kolumnę łatwo rozpoznać, lecz patrząc z centrum Rzymu, większość budowli zlewa się z drzewami. Najlepiej szukać okrągłej szklanej latarni wystającej nieco ponad ciemną linię pinii.
Poniższe zdjęcie wykonano z Kapitolu. Strzałka wskazuje latarnię na zalesionym grzbiecie Janikulum, za kopułami i dachami miasta. Gdy poznacie jej kształt, stanie się użytecznym punktem orientacyjnym pomagającym odnaleźć wzgórze w panoramie Rzymu.

Można ją również zobaczyć z tarasu Pincio w Villa Borghese. Stamtąd wypatrujcie zalesionego grzbietu po lewej stronie kopuły Bazyliki św. Piotra. Jasną podstawę trudno odróżnić od odległego krajobrazu, dlatego najlepszym punktem orientacyjnym jest szklana górna część.
Taras wychodzi na Regina Coeli, główne więzienie Rzymu, położone niżej w pobliżu Tybru. Rodziny przychodziły tu kiedyś, aby przekazywać ważne wiadomości krewnym znajdującym się za murami. Informacje przekazywano za pomocą okrzyków i umówionych gestów między zboczem a więzieniem.
Praktyka ta była zakazana, choć władze czasami tolerowały przekazywanie istotnych rodzinnych wiadomości, takich jak narodziny lub śmierć. Dla tych osób panorama miała znaczenie dlatego, że taras zapewniał kruchą możliwość kontaktu z kimś przebywającym poniżej.
Latarnia nadal łączy Rzym z Argentyną w jeszcze jeden sposób. 24 marca Argentyna obchodzi Dzień Pamięci dla Prawdy i Sprawiedliwości, upamiętniający osoby uprowadzone i zaginione podczas dyktatury wojskowej w latach 1976–1983. Rzym upamiętniał tę datę iluminacją monumentu.
Uroczystość rozszerzyła znaczenie pierwotnego daru. Monument sfinansowany przez emigrantów jako wyraz przywiązania do Włoch daje dziś Rzymowi miejsce, w którym może również upamiętniać historię Argentyny.
Na obejrzenie Faro del Gianicolo wystarczy kilka minut, a zwiedzający zwykle nie mogą wejść do latarni. Najlepiej traktować ją jako jeden z przystanków podczas spaceru promenadą Janikulum.
Idźcie na północ od Piazzale Garibaldi pod piniami. Armata strzelająca w południe, tarasy widokowe i latarnia mogą znaleźć się na tej samej trasie.
Najpierw spójrzcie na budowlę z przeciwnej strony tarasu, aby zobaczyć całą jej sylwetkę. Następnie podejdźcie do kolumny, obejdźcie ją, śledząc inskrypcję, i przyjrzyjcie się lwom pod latarnią. Dar przesłany z Buenos Aires w 1911 roku pozostaje częścią panoramy Rzymu i jego współczesnych uroczystości upamiętniających.
Autor: Artur Jakucewicz
Ta strona korzysta z plików cookie. Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z polityką plików cookie.
Rzym.guide © 2026. Stworzone z miłością przez rzymskich ekspertów i przewodników.